Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Proponuję na początek wybrać sobie jedną osobę z naszego otoczenia zawodowego, która budzi bez żadnych zewnętrznych powodów naszą antypatię. Myślę, że każdy bez trudu znajdzie taką osobę. Jeżeli mamy to szczęście, że nikt z naszych współpracowników, przełożonych lub podwładnych nie wywołuje takich reakcji, to możemy poszukać gdzie indziej. Może to być jakiś nasz stały klient lub na przykład sprzedawca w sklepie, w którym często robimy zakupy. To, że nie wiemy dlaczego ta osoba budzi nasze negatywne reakcje świadczy o tym, że wyparliśmy wydarzenia lub osoby, które są prawdziwą przyczyną tych emocji, do naszej podświadomości. Prawdopodobnie antypatyczna dla nas osoba kojarzy nam się z jakimś odległym faktem z naszego życia i ma kilka cech wspólnych z kimś do kogo mamy po latach nieuświadomiony żal. Podam w tym miejscu przykład dość banalny, ale mający realne odbicie w rzeczywistości. Jeśli kiedyś dawno temu odtrąciła nas jakaś dziewczyna lub była dla nas bardzo niemiła, to teraz wszystkie kobiety o podobnym typie urody mogą nam się wydawać niedostępne i antypatyczne. Być może w dzieciństwie nie potrafiliśmy się porozumieć z którymś z rodziców. Dziś podobne cechy i zachowania jakie przejawiał nasz rodzic mogą budzić złe skojarzenia. Etap wypierania ma służyć znalezieniu źródła tych skojarzeń. Sam mechanizm wypierania jest na krótką metę potrzebny, by złagodzić ból psychiczny i pozwolić nam dalej żyć i działać. Jeśli jednak się przedłuża, to powoduje zaburzenia i trudności w kontroli własnych emocji. Zapewne etap wypierania jest najtrudniejszy do przepracowania. Musimy przestać udawać, że wszystko jest w porządku i zajrzeć w swoje wnętrze. Tak jak pisałem w poprzednim artykule, trzeba sobie na to wygospodarować trochę wolnego czasu. Gdy będziemy mieli chwilę spokoju nie starajmy się o nadmierną aktywność. Spróbujmy raczej skupić się na nielubianej osobie i zacznijmy ją opisywać w pierwszym z naszych listów. Pozwólmy sobie na niekontrolowane skojarzenia. Do jakich momentów naszego życia prowadzą? Zapewne na początku ogranie nas zły nastrój. Pojawi się rozdrażnienie albo nawet silny lęk. Nie starajmy się go tłumić. Próbujmy nasz niepokój przeżywać świadomie. Takie przeżycia wyrabiają siłę psychiczną potrzebną w życiu i przydatną w wielu zawodach. Widziałem już osoby, które po przełamaniu swoich lęków zmieniały się z nieśmiałych we wspaniałych mówców! Po pewnym czasie na pewno dotkniemy źródła naszego niepokoju. U niektórych ludzi przychodzi to bardzo szybko. Nagle niczym błysk rozjaśnia się ich świadomość i widzą właściwe wydarzenia ze swojego wcześniejszego życia. Inni muszą powalczyć ze sobą kilka dni lub tygodni. Nie zawsze chodzi o jedno wydarzenie lub osobę. Bywa tak, że kilka spraw nałożyło się na siebie. Oprócz antypatycznej osoby, która wywołuje w nas skojarzenia, możemy też opisać stany emocjonalne jakie towarzyszą nam w czasie szukania przyczyny naszego niepokoju. Nie ma reguły ile listów trzeba napisać na każdym etapie. Może być jeden, a może będzie ich kilkanaście. To bardzo indywidualna sprawa. Gdy już znajdziemy prawdziwą przyczynę, zaczniemy doświadczać nowej gamy uczuć. Oznaką tego będzie dość silny gniew. Tym razem będzie on skierowany we właściwym kierunku. Tak jak lęku, także gniewu nie należy tłumić. Musimy teraz jednak szczególnie uważać, by naszego rozdrażnienia nie wyładowywać na osobach bliskich lub współpracownikach. W przyszłości zapewne nauczymy się kontrolować swój gniew, a nawet wykorzystywać jego energię na własną korzyść. Nie polecam wyładowywania gniewu poprzez walenie pięściami w poduszkę. Takie zachowanie jedynie utrwala niewłaściwe reakcje. Można oczywiście wykorzystać gniew w sporcie, jeśli jakiś uprawiamy. Trzeba jednak zachować umiar i ostrożność. Gniew to energia do walki o sprawiedliwość i lepszy świat. To siła, która nas napędza do pracy. Dopóki jednak nie nauczymy się nad nim panować, może obrócić się przeciw nam i być jedynie energią niszczącą. To właśnie osoby o dużym potencjale gniewu, które jednocześnie potrafią go ukierunkowywać, są najlepszymi liderami i przywódcami. Potrafią motywować siebie i innych do wzmożonego wysiłku i pracy. Taka osoba, jeśli jest dojrzała i uformowana wewnętrznie, jest skarbem dla każdej firmy i zespołu. Skoro odczujemy przepływające przez nas fale gniewu w stosunku do osoby, która kiedyś wyrządziła nam krzywdę lub zachowała się wobec nas nie w porządku, to znaczy, że mamy za sobą pierwszy etap. Po raz pierwszy udało nam się świadomie dokonać czegoś ze swoimi emocjami. Bez fałszywej skromności możemy sobie pogratulować. To pierwszy krok ku dojrzałości emocjonalnej. Trzeba powiedzieć, że nie każdy się na niego decyduje. Zanim Drogi Czytelniku zabierzesz się za lekturę kolejnego artykułu z tego cyklu, postaraj się dość do opisanego powyżej stanu. Gdy już poczujesz gniew, możemy przystąpić do pracy nad kolejnym etapem. Ważne by nie pozostać w tym stanie i nie osiąść na przysłowiowych laurach. Teraz już udało Ci się odnieść pierwszy sukces. Kontrola uczuć i ich świadome wykorzystanie jest prawie na wyciągniecie ręki, choć wymaga jeszcze sporo pracy. Kontrola i właściwe wykorzystanie swoich emocji cz. 4 Źródła: E. KUBLER-ROSS, Rozmowy o śmierci i umieraniu, tłum. I. Doleżal-Nowicka, Media Rodzina of Poznań Poznań 1998. M. LINN, D. LINN, Uzdrawianie ludzkich zranień poprzez pięć etapów przebaczania, tłum. A. Bożek ?M? Kraków 1993.