Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Zwłaszcza sfera emocjonalna nie podporządkowuje się sztywnym regułom. Prezentowany przeze w mnie w tych artykułach model pracy nad sobą stanowi zaledwie pewien szkielet, na którym każdy musi wznieść własną, indywidualną konstrukcję. Ogólne zasady są te same, jednak w szczegółach różnimy się od siebie. Gdy uda nam się pozytywnie przejść etap targowania, stajemy na rozdrożu. Najprostsze wyjście jakie nam się jawi to uznanie, że już wszystko za nami. Teraz możemy funkcjonować jako jednostki bardziej dojrzałe lub spróbować przepracować inną sytuację. To jednak tylko złudzenie. Pozostało jeszcze sporo pracy do wykonania. Jeżeli zdecydujemy się na kontynuację, to prawdopodobnie będą istniały dwie możliwości. Jedna z nich jest taka, że powróci na nowo fala gniewu. Być może niewystarczająco przepracowaliśmy drugi etap. Jednak nic straconego. Wystarczy, że na nowo powrócimy do etapu gniewu i spróbujemy jeszcze raz go przejść. Wystarczy przeczytać to wszystko, co zostało wcześniej napisane na ten temat. Druga możliwość to krok w stronę kolejnego etapu. Uprzedzam, że jest on szczególnie trudny i nieprzyjemny. To czas poczucia winy. Zaczynamy wówczas dostrzegać, iż wiele zależało wcześniej od nas, lecz zaniedbaliśmy to. Być może poczujemy się winni, że tak długo nic nie robiliśmy z naszymi uczuciami, że pozwalaliśmy by niwelowały wyniki naszej pracy zawodowej i ograniczały radość życia. Będziemy się obarczać winą za wiele nieudanych rzeczy, które mogły wyjść nam lepiej gdybyśmy wcześniej zmienili nasze emocje. Podobnie jak w przypadku gniewu, tak i tutaj głębia przeżywanych stanów będzie zależała od indywidualnych cech. Są osoby o większej i mniejszej emocjonalności. Zarówno jedno jak i drugie ma swoje wady i zalety. W sytuacji, gdy będzie nam bardzo trudno i nie wystarczy pisanie listów, trzeba się obchodzić ze swoją sferą emocjonalną wyjątkowo łagodnie. Być może warto sobie w tym okresie kupić coś ładnego, co sprawi nam przyjemność. Nie należy jednak z tym przesadzać. Ucieczka w zakupy lub inne przyjemności jest tylko działaniem doraźnym. Nie rozwiąże żadnego problemu. Na dłuższą metę może przerodzić się w nałóg. Ostatecznie trzeba stawić czoła naszym problemom. Po pewnym czasie nauczymy się rozumieć, że odpowiedzialność za swoje życie ponosimy sami. Niezależnie od tego co zrobił ktoś inny lub co się wydarzyło w przeszłości, to my podejmujemy decyzje. Czasem będą one dobre, a często nie. To także musimy przyjąć i zaakceptować. Dojrzałość polega na wyciąganiu wniosków ze wcześniej popełnionych błędów. Stopniowo poczucie winy przerodzi się w zrozumienie. Ciągłe obwinianie się także nie jest wskazane i zdrowe. Trzeba po prostu umieć zobaczyć błąd, wyciągnąć z niego wnioski i iść dalej. Jeśli uda nam się dojść do tego momentu, to znaczy, że po raz pierwszy w życiu osiągnęliśmy etap akceptacji. Nie należy sądzić, że poczujemy coś na kształt ekstazy lub jakiegoś wielkiego szczęścia. Być może będzie to pewna ulga lecz nie trzeba się martwić, jeśli nie zagrają fanfary i nie zobaczymy wszędzie tylko dobra. Uniesienia emocjonalne także bywają niebezpieczne. Często zacierają rzeczywisty obraz sytuacji. Nie myślmy, że od tej pory nie będziemy odczuwać frustracji, gniewu lub poczucia winy. Być może doświadczymy tych uczuć z jeszcze większą siłę. Jednak teraz wiemy już co robić z takimi emocjami. Mamy przygotowane narzędzia, by sobie z nimi radzić. Po dojściu do odpowiedniej wprawy, będziemy w stanie przepracować swoje negatywne emocje w czasie trwania rozmowy z klientem lub szefem ? dosłownie w kilkadziesiąt sekund. Na to jednak trzeba jeszcze dużo czasu. Zyskujemy jeszcze jedną ważną zdolność. Poznając lepiej samych siebie, nauczymy się przewidywać i rozumieć reakcje emocjonalne innych ludzi. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać jak bardzo jest to pomocne w negocjacjach i rozmowach służbowych. Wielu współczesnych managerów opanowało doskonale sztukę tzw. samokontroli obserwacyjnej. Polega ona na tym, że niezależnie od własnych emocji, kreuje się siebie na osobę o nienagannym zachowaniu i zawsze uśmiechniętą. Taka postawa uchodzi powszechnie za profesjonalną. Ogranicza się niestety do kontroli swojego zewnętrznego wizerunku i często współgra z tłumieniem uczuć. O skutkach takiej postawy pisałem już kilka razy. Daje też efekt, który można określić ?sztucznym uśmiechem?. Wszyscy wiemy co się za tym kryje. To co zostało opisane w tym cyklu można określić jako postawę ?wewnętrznej kontroli?. Wydaje się o wiele efektywniejsza na dłuższą metę, gdyż rodzi większe zaufanie u rozmówców oraz nie prowadzi do wypalenia zawodowego. Najlepsi mówcy i negocjatorzy potrafią w odpowiednim momencie zmobilizować swój gniew, by nadać siłę swoim argumentom, a jednocześnie kontrolują go, aby nie przerodził się w agresję. Potrafią pociągnąć za sobą duże audytorium. Umieją także przyznać się do błędu, gdy zajdzie taka potrzeba. To właśnie uważam za prawdziwy profesjonalizm zawodowy. Nie trzeba do tego żadnych sztuczek ani udawania. Trzeba tylko umieć pracować na własnym wnętrzem. Zaproponowana przez mnie metoda nie jest jedyną skuteczną. Istnieją także inne systemy pracy nad sobą. Zapewne także wiele z nich może przynieść dużo korzyści. Opisałem właśnie tę, gdyż wydaje mi się bardzo dobra i skuteczna. Jej działanie znam z autopsji oraz z opowieści wielu innych ludzi, którym pomogła uporać się z własnymi uczuciami i nauczyła ich kontrolować swoje życie uczuciowe. Osobom, które będą chciały bardziej pogłębić swoją wiedzę polecam zamieszczone w bibliografii książki. Wszystkim, którzy zdecydują się spróbować życzę powodzenia. Źródła: E. KUBLER-ROSS, Rozmowy o śmierci i umieraniu, tłum. I. Doleżal-Nowicka, Media Rodzina of Poznań Poznań 1998. M. LINN, D. LINN, Uzdrawianie ludzkich zranień poprzez pięć etapów przebaczania, tłum. A. Bożek ?M? Kraków 1993.