Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Musimy pamiętać o tym, że uwaga publiczności powinna cały czas koncentrować się na naszej osobie. Jeśli to możliwe, powinno się wyeliminować wszystkie niepotrzebne hałasy. Salę należy wywietrzyć, lecz na czas trwania wystąpienia wszystkie okna powinny być zamknięte. To samo dotyczy drzwi. Często w czasie trwania mowy puszcza się w obieg jakąś książkę lub przedmiot, by ludzie mogli je dokładnie zobaczyć. Nie jest to dobry zwyczaj. Jedyne, co w ten sposób zyskamy, to rozproszenie uwagi i niepotrzebny szum. Zwykle nie możemy po prostu zakazać przychodzenia po czasie rozpoczęcia mowy. Każdy, kto już przemawiał publicznie, wie jak bardzo denerwujący są spóźnialscy. Zamiast udawać, że nic się nie stało, lepiej przerwać wystąpienie, grzecznie powitać spóźnioną osobę i wskazać jej wolne miejsce. Dopiero potem można wrócić do przerwanego wątku. W naszym interesie leży również zadbanie o rozmieszczenie publiczności. Wbrew pozorom, to jak ludzie siedzą, nie jest rzeczą obojętną. Ich reakcje są od tego w dużej mierze uzależnione. W grupie wszystkie zachowania i naturalne reakcje potęgują się. O wiele łatwiej jest wpłynąć na dużą grupę niż na małą. Im nasza publiczność będzie większa, tym łatwiej nią kierować. Dlatego krzesła powinny być ustawione blisko siebie. Ludzie będą reagować bardziej spontanicznie na nasze żarty i sugestie. Wcześniejsze przybycie na miejsce jest więc dość istotne. Daje ono jeszcze jedną ważną korzyść psychologiczną. Przebywając pół godziny w jakimś pomieszczeniu (w tym wypadku w sali, w której mamy przemawiać) zdążymy się z nim oswoić i łatwiej będzie nam opanować zdenerwowanie. Pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia, której trzeba przypilnować, nim zaczniemy przemawiać. Jest nią czas. Należy zrobić absolutnie wszystko, by zacząć swój występ punktualnie. Musimy pamiętać, że jeśli coś się przeciągnie z winy organizatorów, to my będziemy obwiniani za poślizg. Musimy się starać zadbać o to i naciskać w ten sprawie na organizatorów. Może się jednak zdarzyć i tak, że to nie my, ale publiczność w większości się spóźni. Oto jesteśmy gotowi do przemawiania, organizatorzy zadbali o wszystko, a sala jest prawie pusta. Muszę przyznać, że jest to dylemat, z którego niełatwo wybrnąć. Don Aslett radzi w tej sytuacji poczekać, aż zbierze się większość przewidywanych uczestników. Według niego czeka się tyle, ile trzeba. Wydaje się to słuszne. Nikt nie ma ochoty mówić do dwu osób na wielkiej sali, na której miało się zebrać ponad sto. Zdarzyło mi się być w takiej sytuacji i uważam, że jest to dość niekorzystne dla mówcy. Jednak oto mamy dwie osoby, które wykazały kulturę osobistą i w przeciwieństwie do reszty, przyszły punktualnie. Czy więc należy je ?karać? za niestosowne zachowanie pozostałych? Moim zdaniem, najlepiej odczekać pięć albo dziesięć minut, lecz jeśli ciągle nie ma większości, to można wykorzystać tę nadwyżkę wiedzy, o której wcześniej wspomniałem. Ludzie (te dwie przykładowe osoby) przyszli posłuchać, bo interesuje ich sam mówca lub temat, który zamierza poruszyć. Trzeba więc okazać im szacunek i powiedzieć o kilku ciekawych rzeczach związanych z głównym tematem, jakie początkowo nie miały się znaleźć w mowie. Trzeba ten fakt zaznaczyć na wstępie. Gdy po następnych kilkunastu minutach nadal jest niewiele osób, nie pozostaje nic innego jak zacząć właściwe przemówienie. Czas przemówienia jest niezmiernie ważny. Trzeba już wcześniej wiedzieć, ile planuje się mówić. Wraz ze wzrostem doświadczenia, łatwiej jest to wyliczyć. Na początku najlepiej każdemu punktowi z naszego planu przyporządkować określoną jednostkę czasową. Przykładowo o tym będę mówił pięć minut a to zajmie mi około dziesięciu. Czas musimy kontrolować na bieżąco. Jeśli w zasięgu naszego wzroku nie ma żadnego wiszącego zegara, to trzeba zdjąć własny zegarek z ręki i położyć go przed sobą na mównicy lub stole. W ten sposób będziemy mogli od czasu do czasu rzucić na niego okiem i nie będzie to wyglądało niegrzecznie. Nie należy co parę minut ostentacyjnie sprawdzać czasu. Jeżeli nie dysponujemy mównicą, stołem lub czymś podobnym, a mamy mikrofon w ręce lub wpięty w marynarkę, to należy zegarek położyć w takim miejscu, koło którego będziemy od czasu do czasu przechodzili. Jednak jakaś mównica lub pulpit jest najlepszym rozwiązaniem. Można na niej położyć kartkę i zegarek. Ułatwia to gestykulację. Warto pamiętać o zasadzie, że najbardziej nudzi słuchaczy ten mówca, który nie potrafi kontrolować czasu. Skoro już jesteśmy na sali, to musimy zdawać sobie sprawę z tego, że ludzie cały czas obserwują nas z ciekawością. Już na długo przed tym nim zaczniemy mowę, przestajemy być osobą prywatną i stajemy się osobą publiczną. Czas przed wystąpieniem możemy wykorzystać na sprawdzenie tych wszystkich rzeczy, które zostały opisane wcześniej. Nie jest to jednak czas na poprawianie ubioru lub przyniesionych materiałów. Zarówno nasz wygląd jak i materiały muszą być w nienagannym porządku. Nie możemy też sprawiać wrażenia człowieka, który się nudzi lub boi występu, jaki za chwile go czeka. Nie jest to też czas na ?doczytanie? tego, czego jeszcze nie wiemy lub przeglądanie gazet. Co więc robić, gdy już wszystko zostało sprawdzone, a mamy jeszcze kilka minut? Najlepiej podejść do kilku uczestników i zamienić z nimi parę słów. Zaczynamy w ten sposób budować pozytywny nastrój jeszcze zanim zaczęła się mowa. Dzięki temu pośród publiczności będzie już kilka osób życzliwie do nas ustosunkowanych. Jeśli zadbamy o resztę, to ich nastawienie szybko udzieli się pozostałym. Czas jednak zacząć mowę... Jak dobrze przemawiać publicznie cz. 5 Źródła: D. ASLETT, Jak przemawiać publicznie i nie wyjść na idiotę, tłum. G. Godlewski, Czytelnik Warszawa 1994. R. E. FRANKEN, Psychologia motywacji, tłum. M. Przylipiak, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Gdańsk 2005.