Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Czasem trzeba bardzo zdystansować się do swojego środowiska, by je dostrzec. Oprócz tych stereotypów, które niejako otrzymujemy w spadku, są też takie, które tworzymy sobie sami. Na podstawie własnych obserwacji innych ludzi wiążemy pewne cechy charakteru z jakimś elementem wyglądu lub z zachowaniem. Rzecz jasna takie powiązania często się sprawdzają. Jednak nie mogą one stanowić reguły w kontaktach międzyludzkich. Gdy bowiem obiektywna obserwacja nie potwierdza stuprocentowej skuteczności naszych zaszeregowań, nie zauważamy tej rozbieżności. Nadal kurczowo trzymamy się wcześniejszych ustaleń. Dzięki temu czujemy się bezpieczniejsi w relacjach z innymi. Tak naprawdę tego typu zaszeregowania jedynie przeszkadzają w nawiązaniu bliższych relacji i dostrzeżeniu zdolności i zalet u innych ludzi. Przeprowadzone na ten temat badania wskazały na bardzo istotną cechę tych zaszeregowań. Prawie zawsze dotyczą one cech negatywnych. Przyporządkowujemy je w taki sposób, iż potwierdza to tezę, iż jest to forma psychicznego zabezpieczenia. Nasze decyzje związane z ludźmi, których zaszeregowaliśmy do określonych kategorii na podstawie jakichś nieistotnych cech zbliżonych do cech kogoś kogo wcześniej znaliśmy i zawiódł nasze zaufanie, zawsze charakteryzują się określoną dozą dystansu. Jeśli dotyczy to relacji przełożony-pracownik, może bardzo źle wpłynąć na pracę. Jeżeli ktoś kilka razy zawiedzie moje zaufanie, to jest oczywiste, że będę taką osobę traktował z pewną rezerwą. Nie jest jednak właściwe, by rozciągać moją nieufność na wszystkich, którzy choć w niewielkim stopniu przypominają jakoś tamtą osobę. Trzeba zdawać sobie sprawę, że o ile brak zaufania do jednej konkretnej osoby jest zbudowany na racjonalnych przesłankach, to przenoszenie tego na innych nie jest już racjonalne. Zwykle też taka postawa jest nieuświadomiona. Dlatego też trzeba zadać sobie trud obserwacji swoich zachowań i odczuć wobec innych ludzi i wykazać gotowość ich zmiany. Zatrzymajmy się jednak na chwilę nad przypadkiem konkretnej osoby, która zawiodła nasze zaufanie poprzez zaniedbanie swoich obowiązków lub w jakiś inny sposób. Nasuwa mi się w tym momencie przykład sytuacji, którą miałem okazję wielokrotnie obserwować. Było to w czasach, gdy jeszcze uczęszczałem do szkoły i nie miałem żadnego pojęcia o psychologii. Pomimo tego już wtedy zwróciło to moją uwagę. Zwykle po kilku miesiącach nauki nauczyciele wyrabiają sobie określoną opinię o poszczególnych uczniach. Tego uznają za dobrego, pilnego i inteligentnego, a tamtego ? wręcz przeciwnie. Według tej raz ustalonej opinii traktują swoich uczniów niezmiennie przez całe lata trwania nauki. Jeśli w pewnym okresie zmieni się postawa ucznia, nauczyciel tego nie zauważa. Jeżeli dobry uczeń nagle z jakichś powodów opuści się w nauce, to nadal otrzymuje dobre oceny. Trzeba bardzo długiego czasu, by wreszcie nauczyciel zweryfikował swoją opinię. A wtedy jest już często za późno, by uczniowi pomóc. W przypadku ucznia, który do tej pory miał słabe wyniki w nauce, a nagle pod wpływem jakichś bodźców zmienił swoją postawę, sytuacja przedstawia się podobnie. Mimo tego, że stał się pilny i na każdą lekcję jest dobrze przygotowany, nadal otrzymuje ledwo oceny dostateczne. Za taką samą wiedzę i pracę (a często nawet mniejszą) uczeń uznany za dobrego będzie dostawał oceny dobre i bardzo dobre. Szybka zmiana opinii wymagałaby od nauczyciela dużej dojrzałości osobowej i postawy szczerej analizy własnych zachowań. Na to stać niewielu ludzi. Ten przykład można rozciągnąć na inne dziedziny życia. W swojej świadomości pracodawca dzieli pracowników na lepszych i gorszych. Jego opinia jest zbudowana na dotychczasowych obserwacjach, jednak w sytuacji zmiany ich postaw może to przez dłuższy czas ujść jego uwadze. Nasze opinie są ściśle związane z samooceną i dlatego niechętnie je zmieniamy oraz źle reagujemy, gdy ktoś próbuje je podważyć. Uważamy, że jeśli okaże się, iż nasze zdanie jest błędne to będziemy mnie wartościowi. Właśnie dlatego tak mocno bronimy swojego zdania i odrzucamy wszystko co może je podważyć. Samoocena ma istotny wpływ na podejmowane decyzje. Jest to temat dość obszerny i wymagający odrębnego omówienia. W tym miejscu zwrócę uwagę tylko na to co jest bezpośrednio związane z naszymi osądami i wyborami. Jeśli samoocena jest niska, czyli uważamy się za jednostkę o niskiej wartości i nie posiadającą zbyt wielu zdolności, to niezależnie od obiektywnych faktów, które mogą temu przeczyć, będziemy wybierali pracę, która nie wymaga dużego wysiłku. Lęk przed porażką będzie odpychał nas od zadań trudnych. Będzie to miało także wpływ na nasze relacje z ludźmi. Osoby o niskiej samoocenie mają zazwyczaj trudności w nawiązywaniu relacji. Starają się dokonywać wyborów zawierających jak najmniejszy stopień ryzyka. Przeciwnie zachowują się osoby o zawyżonej samoocenie. Jednak przecenianie własnych możliwości może prowadzić do porażki. Zarówno zaniżona jak i zawyżona samoocena wymaga korygowania. Dodam jeszcze, że nie ma ludzi, których samoocena byłaby całkowicie zgodna z ich rzeczywistymi umiejętnościami. Bywa tak, że w niektórych dziedzinach się przeceniamy, a w innych niedoceniany. Trzeba dążyć do obiektywizacji obrazu samego siebie. Ma to bowiem wpływ na całe nasze życie oraz na to jakie podejmujemy decyzje. W następnym artykule zwrócę uwagę na kolejne czynniki mające wpływ na nasz osąd i dokonywane wybory. Źródła: S. A. RATHUS, Psychologia współczesna, tłum. B. Wójciszke, GWP Gdańsk 2004. D. T. KENRICK, S. L. NEUBERG, R. B. CIALDINI, Psychologia społeczna, tłum. A. Nowak, O. Waśkiewicz, M. Trzebiatowska, M. Orski, GWP Gdańsk 2002.