Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Sam problem osobistego rozwoju jest jednak o wiele starszy. Już w pismach starożytnych myślicieli można znaleźć jego ślady i wskazówki dotyczące tego procesu. Mimo zgody panującej pomiędzy różnymi szkołami psychologi, co do faktu, iż każdy powinien podjąć wysiłek rozwijania swojej osobowości, niewielki odsetek ludzi jest tym tematem naprawdę zainteresowany. Siłą rzeczy, nakłanianie ludzi do wysiłku pracy nad sobą, jest oparte o wskazywanie pozytywnych aspektów i korzyści wynikających z podjęcia takiego wysiłku. Często w takim wypadku świadomie lub nieświadomie pomija się negatywne aspekty tego procesu i związane z tym trudności. Wystarczy przejrzeć napisane na ten temat artykuły i książki. Jedynie poważne publikacje akademickie poruszają wielostronnie problematykę rozwoju osobowości. Jest jeszcze jeden powód, dla którego psychologowie wolą powstrzymywać się od upowszechniania podobnych informacji. Niektóre zachowania i odczucia towarzyszące pozytywnej dezintegracji osobowości (bo o niej tutaj mowa) są dość podobne do objawów dezintegracji patologicznej i stanów chorobowych. Mimo, iż rozumiem takie stanowisko, z własnego doświadczenia wiem, że dla tych nielicznych osób, które swój rozwój traktują bardzo poważnie, na pewnych etapach (tych trudniejszych) brakuje możliwości zdobycia fachowych informacji. Właśnie to skłoniło mnie do napisania niniejszego cyklu. By jednak uniknąć niewłaściwej oceny własnego stanu, postaram się podać najważniejsze różnice, jakie zachodzą pomiędzy dezintegracją pozytywną a dezintegracją patologiczną. W razie jakichkolwiek wątpliwości najlepiej udać się na rozmowę z wykwalifikowanym psychologiem. Pisząc o rozwoju osobowości, nie mam na myśli tylko rozwoju umiejętności zawodowych lub konkretnych wybranych zdolności. Wprawdzie wchodzą one niejako w skład tego procesu, ale pełny rozwój osobowości to coś znacznie bardziej złożonego. Chodzi bowiem o pracę nad własnym charakterem, wzmocnienie psychiki i zdolności akomodacyjnych oraz umiejętność przeżywania strat i dostrzegania pozytywnego aspektu różnych wydarzeń życiowych. To także kształtowanie umiejętności nawiązywania głębokich relacji międzyludzkich i wreszcie pogłębienie świadomości sensu własnej egzystencji. Etapu dezintegracji nie można w tym wypadku mylić ze stresem lub przemęczeniem. Są to czynniki mogące przyspieszyć ten proces, ale nie są z nim tożsame. By mówić o dezintegracji, trzeba czegoś więcej. Przede wszystkim musi zachodzić stały wysiłek mający na celu samodoskonalenie. Na samym początku trzeba sobie uzmysłowić, dlaczego dezintegracja jest koniecznym etapem na drodze rozwoju. Posłużymy się prostym przykładem. Jeśli chcemy dokonać przebudowy jakiegoś budynku, to musimy rozebrać część jego elementów składowych. Podobnie będzie z innymi konstrukcjami. Niektóre elementy można później ułożyć inaczej, a inne nie znajdą już zastosowania w nowej konstrukcji. Ludzka psychika jest też swego rodzaju konstrukcją i nie należy się pochopnie oburzać na to ?inżynieryjne? porównanie. Być może nie jest ono do końca adekwatne, ale wszyscy zostaliśmy wychowani w myśleniu technologicznym i trudno znaleźć lepsze porównanie. Dezintegracja osobowości dotyka prędzej czy później każdego, kto pracuje nad sobą. Nie należy się jednak niepokoić jeśli jeszcze jej nie doświadczyliśmy mimo usilnych starań w kierunku własnego rozwoju. Jest to proces bardzo indywidualny. Niektóry osoby przeżywają go raz na kilkanaście lat, a innym zdarza się co dwa albo trzy lata. Zależy to zarówno od wrodzonych cech psychicznych, jak i od intensywności pracy nad sobą. Pewne znaczenie mają także czynniki zewnętrzne, takie jak: prowadzony tryb życia, uprawianie sportu oraz wydarzenia losowe (utrata bliskiej osoby, utrata pracy, itp.). Czasem czynnikiem inicjującym może być odniesienie dużego sukcesu. Jeśli po kilkunastu miesiącach lub kilku latach pracy nad sobą: zaczynamy czuć swego rodzaju dyskomfort psychiczny; mamy subiektywne odczucia, iż coraz gorzej wykonujemy nasze obowiązki zawodowe i społeczne; odnosimy wrażenie, że nasza praca jest pozbawiona jakiejkolwiek wartości ? to prawdopodobnie można uznać taki stan za początek dezintegracji. Do tego dochodzą zmienne stany emocjonalne oraz trudności w relacjach z bliskimi. Często ludzie po prostu nas drażnią i czujemy się nierozumiani. Ważny jest fakt, iż stan ten się przedłuża i po upływie przynajmniej miesiąca, trwa nadal. Opisane symptomy mogą wskazywać także na jakiś stan patologiczny lub chorobowy. Laikowi niezwykle trudno rozróżnić te podobne w przebiegu, a zarazem tak odmienne procesy. Nie należy jednak popadać w panikę. W kolejnym artykule podam kilka zasad, na podstawie których będziemy mogli z dużym prawdopodobieństwem rozróżnić rodzaje dezintegracji. Dopiero wówczas podejmiemy decyzję, czy udać się po pomoc do specjalisty, czy też można spokojnie wykorzystać informacje zawarte w tym cyklu. Trzeba pamiętać, że podobne stany nie dotykają nigdy jedynie tych, którym nie zależy na własnym rozwoju. Osoby wykonujące rutynowo swoją pracę oraz spędzające większość wolnego czasu przed telewizorem, nigdy nie doświadczą podobnych rozterek. Źródła: K. DĄBROWSKI, Dezintegracja pozytywna, PIW Warszawa 1979. S. SZUMAN, Natura, osobowość i charakter człowieka, WAM Kraków 1995.