Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Spróbujmy wskazać na podobieństwa oraz różnice pomiędzy tymi dwoma procesami. Na samym początku trzeba stwierdzić, że największą różnicą jest to, iż dezintegracja negatywna prowadzi do spadku sił psychicznych lub nawet choroby psychicznej, natomiast dezintegracja pozytywna wzmacnia te siły i wprowadza człowieka na wyższy poziom życia psychicznego. Niestety oceny w tym wypadku można dokonać dopiero po zakończeniu procesu. Trzeba więc szukać innych wyznaczników, które pozwolą na rozpoznanie rodzaju dezintegracji już w czasie jej trwania. Człowiek, który udaje się po pomoc do psychologa w podobnej sytuacji, jest zazwyczaj pytany o występowanie podobnych zaburzeń w rodzinie. To bardzo ważna wskazówka. Jeśli więc ktoś z naszych przodków miał kłopoty w tej sferze, to w wypadku zaobserwowania jakichkolwiek zaburzeń radziłbym udać się po pomoc do specjalisty. Ten fakt nie przesądza o naszej chorobie psychicznej, ale lepiej się upewnić niż pozwolić na niekontrolowany rozwój choroby. Osoba uznawana powszechnie za zdrową psychicznie jest człowiekiem o rozszerzonych horyzontach i zdolnym do nawiązywania satysfakcjonujących relacji z innymi ludźmi. Może się zdarzyć, że po krótkotrwałym rozbiciu osobowym, dojdzie do zwiększenia potencjału intelektualnego. Powinien mu towarzyszyć wzrost empatii oraz otwartość na ludzi, a także rozszerzenie horyzontów myślowych. Jeżeli mamy do czynienia tylko ze wzrostem inteligencji lub rozwojem zdolności twórczych w wąskiej dziedzinie, przy jednoczesnej pogłębiającej się izolacji od świata, to nie można tego procesu uznać za pozytywny. W tym wypadku także najlepszym wyjściem będzie konsultacja z psychologiem. Należy pamiętać, że rozwój intelektualny nie jest jedynym wyznacznikiem rozwoju osobowego. Człowiek podlegający dezintegracji pozytywnej zawsze jest zdolny do wypełniania swoich codziennych obowiązków. To bardzo ważna wskazówka. Osobiście pamiętam jak przez kilka miesięcy budziłem się z silnymi stanami lękowymi. Nie miałem jednak problemu, by wstać i robić wszystko to co zwykle. Po tych kilku miesiącach doświadczyłem wzrostu mojego osobistego potencjału i większego zainteresowania światem. Nie każdy musi przeżywać to w podobny sposób, jeśli jednak natłok negatywnych emocji jest tak silny, że uniemożliwia funkcjonowanie lub je poważnie zakłóca, to oznacza to, iż sytuacja nas przerasta i potrzebujemy pomocy! Powinniśmy także porozmawiać z naszymi najbliższymi i ludźmi, którzy dobrze nas znają. Poprośmy ich o szczerą wypowiedź na temat naszego zachowania w ostatnim czasie. Czy bardzo odbiega od wcześniejszego? Prawdopodobnie zwrócą nam uwagę na większe rozdrażnienie i na to, że trudniej się z nami rozmawia. Jeśli jednak nadal jesteśmy w stanie porozumieć się z nimi bez wywoływania większych zatargów, to można uznać to za pozytywny objaw. Już sam fakt zdobycia się na podobną rozmowę, świadczy raczej o pozytywnym przebiegu całego procesu. Zbierając powyższe uwagi, można uznać, że zachowanie względnej równowagi zewnętrznej pomimo jej wewnętrznego rozchwiania, wskazuje, iż proces zmierza w dobrym kierunku. Ważna jest także silna potrzeba odnalezienia sensu swojego życia. Niektóre osoby przyjmują pewne wartości w młodym wieku i trzymają się ich niezmiennie. Nigdy później nie próbują się nad nimi zastanawiać ani też poddawać swojego systemu wartości w wątpliwość. Sądzą, że taka postawa świadczy o ich dojrzałości i stałości charakteru. Tak naprawdę jest przejawem lenistwa. Każdy z nas ma wyrobiony określony światopogląd, którego częścią jest poczucie sensu własnej egzystencji w odniesieniu do określonego systemu wartości. Czasem system ten jest dość mglisty i niepewny (zwłaszcza w obecnych czasach), ale osoby dbające o swój rozwój starają się jasno określać swoje poglądy i zasady w oparciu, o które budują swoje życie. Im jednak silniejsze i bardziej sprecyzowane przekonania, tym w podświadomości narasta silniejszy lęk. Lęk ten wynika z gromadzących się wątpliwości i jest związany z pytaniem, czy obrany kierunek życia oraz przekonania, są właściwe. W procesie dezintegracji pozytywnej, lęk staje się świadomy. Człowiek zaczyna pytać się o swoje najważniejsze wybory życiowe i o sens życia. Często także w kontekście uświadomienia sobie własnych ograniczeń i śmiertelności. Dochodzi wówczas do przewartościowania, albo zmieniają się radykalnie poglądy, albo wcześniejsze zostają pogłębione. Przykładem może być wiara religijna. Dla człowieka wierzącego integracja pozytywna jest momentem przejścia od wiary powierzchownej i opartej jedynie na tradycji, do głębszego osobistego wyboru. Ta nagląca potrzeba pogłębienia sensu swojego życia jest najlepszym wyznacznikiem, dzięki któremu można określić, czy mamy do czynienia z dezintegracją pozytywną, czy też z negatywną. W przypadku dezintegracji patologicznej człowiek nie poszukuje sensu egzystencji. Najczęściej ogrania go obojętność na wiele spraw. Koncentruje się tylko na swoich subiektywnych przeżyciach i nie próbuje odnosić ich do jakiegokolwiek obiektywnego systemu wartości. Myślę, że dzięki powyższym wskazówkom łatwiej będzie się zorientować z jakiego rodzaju dezintegracją mamy do czynienia. Mimo wszystko podkreślam jeszcze raz, iż w razie jakichkolwiek wątpliwości najlepiej zasięgnąć specjalistycznej porady. Będzie lepiej, gdy psycholog nas uspokoi, że wszystko jest w porządku, niż gdyby miało dojść do pomyłki i rozwoju psychicznych zaburzeń. Nadeszła pora, by zapoznać się z możliwościami, jakie daje pozytywna dezintegracja i sposobem jej najlepszego wykorzystania.  Źródła: K. DĄBROWSKI, Dezintegracja pozytywna, PIW Warszawa 1979. S. SZUMAN, Natura, osobowość i charakter człowieka, WAM Kraków 1995.