Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Ważne jest, aby dopilnować, by wszyscy znaleźli się w tych samych parach i pracowali nad udoskonaleniem swojego poprzedniego pomysłu. Dzięki temu będą mogli dostrzec korzyści, jakie daje czas odpoczynku od pracy nad pomysłem, gdy podświadomie układy skojarzeń same podsuwają nowe rozwiązania. Zapewne różne bodźce wypływające z normalnych życiowych sytuacji oraz z oglądanych w tym czasie programów telewizyjnych i czytanych książek znacznie rozwiną pierwotny pomysł. Oswojenie z nową sytuacją znacznie zredukuje stres i również poprawi wyniki. Stopniowo należy rozszerzać zakres współpracy. Następne dwa lub trzy spotkania będą miały identyczny przebieg. Modyfikacji ulegną tylko dwa elementy. Teraz w każdej podgrupie roboczej znajdą się trzy osoby. Należy też podać nowy temat pracy, który znowu będzie kontynuowany na kolejnych sesjach. W ten sposób po czterech do sześciu spotkaniach będziemy już mieli zespół znacznie lepiej przygotowany do współpracy w czasie burzy mózgów. Kolejny etap przygotowań ma na celu zaktywizowanie systemu błyskawicznych skojarzeń w pracy grupowej. Można posłużyć się kilkoma metodami. Podam jedną z nich. Opiera się ona na dobrze znanej grze w butelkę. Wszyscy powinni usiąść w kręgu. W środku znajduje się butelka, którą prowadzący wprowadza w ruch wirowy. Podaje na początku nowy pomysł, który ma być inspiracją dla skojarzeń. Osoba wskazana przez szyjkę butelki, po jej zatrzymaniu, mówi słowo lub frazę kojarzącą jej się z podanym tematem. Następnie kręci butelką i w ten sposób wybiera się kolejną osobę. W ten sposób mamy już do czynienia z grupowym systemem skojarzeniowym. Ćwiczenie może wydawać się proste lub nawet zabawne, jest jednak niezwykle skuteczne. Takie sesje można również powtórzyć dwa albo trzy razy. Nie należy jednak przesadzać z przedłużaniem poszczególnych etapów, by nie wywołać znużenia lub też nadmiernego rozluźnienia atmosfery. Mogłoby się wydawać, że skoro został już przeprowadzony trening indywidualny i grupowy, nic nie stoi na przeszkodzie, by wdrożyć burzę mózgów. Jednak świadomość, że jest to proces trudny do przeprowadzenia, jaką już zapewne Czytelnicy zdobyli w czasie lektury tego cyklu, może nasunąć pewne wątpliwości. Będą one całkowicie uzasadnione. Nie na darmo poświęcono tyle uwagi krytyce tej metody. Najlepszym rozwiązaniem byłby monitoring całej sesji przygotowawczej. Można poprosić o konsultacje kogoś, dla kogo burza mózgów jest normalną praktyką od lat. Nie zawsze jednak uda się znaleźć taką osobę. Innym wyjściem jest wprowadzenie na dodatkową sesję grupową psychologa, który będzie mógł przeanalizować zachowania uczestników i wskazać słabe punkty grupy oraz niewłaściwe zachowanie. Musi to być specjalista nie mający uprzedzeń wobec metody burzy mózgów. Po takiej sesji psycholog wskaże każdemu błędy jakie popełnia. Ten etap stanowi już ostatnie ogniwo łańcucha przygotowań. Niezależnie od obaw i wątpliwości, nie można ciągnąć przygotowań w nieskończoność. Liczy się przecież czas i wkład jaki grupa ma wnieść w działalność firmy. Zarówno skracanie przygotowań, jak i ich nadmierne wydłużanie, nie przyniosą niczego dobrego. Nie możemy zakładać, że pierwsze sesje burzy mózgów przyniosą wspaniałe wyniki. W praktyce zdarza się to niezwykle rzadko. Nie należy zrażać się pierwszymi niepowodzeniami. Nie można też ściśle trzymać się teoretycznych wytycznych. Z czasem każda grupa wypracowuje własną dynamikę pracy i dopiero wówczas staje się prężnie działającym zespołem o ponadprzeciętnym potencjale kreatywności. Nadszedł więc czas na pierwszą burzę mózgów z prawdziwego zdarzenia. Powinno się ją przeprowadzić nie wcześniej i nie później niż dziesięć do kilkunastu dni od zakończenia przygotowań. Jest to czas, w którym uczestnicy mogą zregenerować siły, a jednocześnie nie zapomną jeszcze o nowo nabytych zdolnościach. Trzeba zebrać cały komplet dokumentacji związanej z problemem, który będzie rozwiązywany w czasie sesji. Kopie dokumentów powinni dostać wszyscy uczestnicy. Muszą mieć kilka dni czasu na przestudiowanie ich i dokładne zapoznanie się z zagadnieniem. Trzeba precyzyjnie wyznaczyć czas i miejsce sesji tak, aby wszyscy mogli sobie zarezerwować ten czas i nie rozpraszała ich świadomość o spotkaniach lub innych czynnościach, które na nich czekają. Czas trwania sesji powinien być ściśle określony. W trakcie trwania sesji nie należy go skracać ani też wydłużać, nawet wtedy, gdy będzie się wydawało, że dopiero na końcu pojawiają się ciekawe pomysły. Ma to istotne znacznie. Mózg jest najbardziej kreatywny, gdy zostaje zdyscyplinowany ograniczeniami temporalnymi. Przedłużanie sesji skłania raczej do nadmiernego rozluźnienia atmosfery. Optymalny czas to godzina, choć być może wystarczą spotkania czterdziestominutowe. Teorie wskazujące na pracę aż do wyczerpania i znalezienia dobrego rozwiązania nie wydają się zbyt dobre. Cechą charakterystyczną burzy mózgów jest (jak wskazuje sama nazwa) szereg krótkich spięć i wyładowań skojarzeniowych. Istnieje wiele sposobów przeprowadzania burzy mózgów. Proponuję na początek system dwu-sesyjny. Wydaje się najbardziej wydajny w przypadku nowych grup. Źródła: S. P. MORREALE, B. H. SPITZBERG, J. K. BARGE, Komunikacja między ludźmi: motywacja, wiedza i umiejętności, tłum. P. Izdebski, A. Jaworska, D. Kobylińska, PWN Warszawa 2007. D. J. SKAL, Burza mózgów, tłum. K. Skłamalski, ?Expres-Books? Bydgoszcz 1991.