Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Okazało się, że ludzie są gotowi płacić więcej za polisę ubezpieczeniową obejmującą śmierć spowodowaną atakiem terrorystycznym na samolot niż za polisę obejmującą śmierć z wszystkich innych powodów. Niewątpliwie, gdyby brano pod uwagę jedynie matematyczny rachunek prawdopodobieństwa, takie preferencje nie miałyby większego sensu. Dla większości osób istnieje szereg bardziej prawdopodobnych przyczyn zgonu niż kula terrorysty lub rozbicie się samolotu na skutek ataku. W tym wypadku na kalkulację ryzyka zasadniczy wpływ mają media, które analizują podobne scenariusze i nagłaśniają tego typu wydarzenia. Z racji bliskości czasowej wielkich ataków terrorystycznych, jakie kilka lat temu wstrząsnęły światem, ocenia się je jako groźniejsze od np. zwykłych chorób czy kolizji drogowych, które statystycznie pociągają za sobą więcej ofiar. Z tego samego powodu większość ludzi ocenia podróż samolotem jako bardziej niebezpieczną niż podróż samochodem. Zapewne zdziwiłyby się, gdyby się dowiedziały, że w wypadkach samochodowych ginie dużo więcej ludzi. Jednak to nie statystyki do nas przemawiają, a emocje! Każda katastrofa samolotu jest nagłaśniana i szeroko komentowana. Trudno wyobrazić sobie podobne nagłaśnianie każdego wypadku samochodowego. Pod wpływem tych doniesień zaczyna intensywnie pracować nasza wyobraźnia i stosunkowo łatwo wyobrazić sobie wówczas atak terrorystyczny. Inne zagrożenia, choć o wiele bardziej realne, nie są dla nas źródłem silnych przeżyć emocjonalnych i nie pobudzają tak bardzo naszej wyobraźni. Być może właśnie dlatego akcje uświadamiające niebezpieczeństwo jazdy po pijanemu odnoszą nikły skutek. Ich autorzy starają się również dotrzeć do wyobraźni kierowców, by uświadomić im poziom ryzyka, ale z racji, iż jazda samochodem jest czynnością codzienną, trudniej wzbudzić odpowiednie wyobrażenia o silnym zabarwieniu emocjonalnym. Silne emocje związane z lękiem są ważnym wskaźnikiem wypracowanym przez ewolucję. Często towarzyszą im także reakcje fizjologiczne. Mają one ostrzegać przez zagrożeniem i przyspieszać procesy decyzyjne, które wówczas jedynie w niewielkim stopniu zależą od świadomej analizy strat i zysków. Według aktualnych prac z dziedziny neuropsychologii za reakcje te odpowiedzialne są płaty czołowe. Pacjenci z uszkodzeniem tych płatów są skłonni do podejmowania bardziej ryzykownych decyzji i nie są w stanie przewidzieć ich długotrwałych skutków. Niską aktywność płatów czołowych zaobserwowano także u osób uzależnionych od narkotyków czy alkoholu. To dostarcza nam kolejnego wyjaśnienia związanego z brakiem zdolności do realnego szacowania ryzyka jazdy po pijanemu. Osoby uzależnione od alkoholu lub skłonne do jego nadużywania mają często zaburzone działanie płatów czołowych, a więc kalkulacja ryzyka na podstawowym ? emocjonalno-fizjologicznym ? poziomie nie działa. Trudno w takim wypadku oczekiwać pozytywnych skutków apelu do rozsądku, skoro wiemy już, że rozumowa kalkulacja ryzyka jest zawsze oparta na reakcjach emocjonalnych. Oczywiście można też spotkać się z nadaktywnością płatów czołowych i ciała migdałowatego, które również zaangażowane jest w procesy decyzyjne. W normalnych warunkach każdy człowiek postawiony w obliczu dużego zagrożenia i podejmujący decyzję związaną z wysokim stopniem ryzyka będzie taką nadaktywność wykazywał. Jednak są osoby o stałej tendencji do tego typu reakcji neurologicznych. Są to ludzie o skłonnościach depresyjnych i dość niskiej samoocenie, dla których niemal każda sytuacja jest interpretowana jako niosąca ze sobą spore ryzyko. Prowadzono stosunkowo szerokie badania na temat procesu podejmowania decyzji finansowych w dużych firmach. Okazało się między innymi, że wielu inwestorów rezygnuje z wyboru optymalnego wariantu interwencji tylko dlatego, by zabezpieczyć się przed ewentualnym rozczarowaniem. Odwołując się po raz kolejny do neurologicznych badań aktywności mózgu, a zwłaszcza płatów czołowych w trakcie podejmowania decyzji, dowiadujemy się, że o wiele silniej reagujemy na możliwość straty niż na perspektywę zysku. Tendencja ta szczególnie ujawnia się w podejmowaniu decyzji finansowych. Z tego powodu wolimy często oszczędzić sobie rozczarowania związanego z potencjalnymi stratami niż zaryzykować, by zwiększyć zyski. Istotna jest też jednorazowa wielkość straty. Bardziej dotyka nas jedna większa strata niż kilka lub więcej drobnych nawet wówczas, gdy ich suma przekracza wielkość tej jednej dużej. Jesteśmy skłonni do podjęcia o wiele większego ryzyka, by zabezpieczyć się przed stratą niż w celu uzyskania przyszłych korzyści. Potwierdzono szczególną aktywność mózgową w sytuacji oczekiwania na dużą stratę. W tym momencie dochodzimy do bardzo interesujących wyników, jakich dostarcza nam neuropsychologia i szereg przeprowadzanych eksperymentów. Okazuje się bowiem, że oczekiwana strata zupełnie inaczej aktywizuje nasz mózg niż potencjalny zysk. Okazało się bowiem, iż pomimo silnych emocji związanych ze stratą, włączają się jednocześnie o wiele silniej te obszary mózgu, które są odpowiedzialne za procesy poznawcze i obliczeniowe. W wypadku analizowania możliwych zysków dominują tylko i wyłącznie emocje. W dużym uproszczeniu można więc powiedzieć, że sytuacja zagrożenia o wiele silniej stymuluje naszą inteligencję niż wizja gratyfikacji. Źródła: T. ZALEŚKIEWICZ, Przyjemność czy konieczność psychologia spostrzegania i podejmowania ryzyka, Gdańsk 2005. R. STUDENSKI, Ryzyko i ryzykowanie, WUŚ Katowice 2004. R. STUDENSKI (RED.), Zachowanie w sytuacji ryzyka, WUŚ Katowice 2004.