Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
W celu poprawy tych zdolności organizuje się również wyjazdy i imprezy integracyjne. Wprawdzie w naszym kraju ciągle kształci się menadżerów według takiego wzorca, to jednak w rzeczywistości jest on już postrzegany jako przeżytek w nowoczesnym zarządzaniu. Jak dowodzą najnowsze badania, nadmiar bodźców integracyjnych przygotowywanych odgórnie przez pracodawców, wcale nie służy podniesieniu wydajności pracy. Badania te, które tylko częściowo są powiązane z omawianym tematem, pokazują kilka ważnych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Akcent stawiany na integrację załogi jest dalekim echem nurtów pedagogicznych, które zmierzały do nauki przez zabawę oraz do rozbudzania postaw społecznych. Idea wydawała się słuszna, jej minusem był fakt inicjatywy odgórnej. Tego typu podejście obniżyło też poziom psychicznej odporności na stres. Uczniowie, którzy mieli być przyszłymi pracownikami, nie zdołali przyswoić sobie zdolności do pracy w napięciu. Nie potrafili także wykorzystać tego napięcia w sposób twórczy. Cała koncepcja utknęła w ślepym zaułku. Nauka jedynie przez zabawę oraz stwarzania optymalnych warunków integracji w miejscu pracy doprowadziły ostatecznie do rozprężenia i zmniejszenia potencjału twórczego. Po latach promowania integracji w miejscu pracy, wyniki uzyskane w owych badaniach były zaskakujące dla samych psychologów pracy. Firmy przywiązujące dużą wagę do integracji osiągały dużo gorsze wyniki produkcyjne. Zamiast motywacji, pojawiła się demotywacja. Rozpisuję się o tym tak obszernie, by wykazać, że jednostronne utożsamianie pracownika łatwo asymilującego się z grupą, z dobrym pracownikiem, nie zawsze jest prawdziwe. Okazuje się, że łatwa asymilacja społeczna jest zwykle tożsama z niskim poziomem lojalności. Osoba, której łatwo przychodzi wejście w dowolną grupę, nie będzie miała trudności w podjęciu decyzji o zmianie środowiska. W odniesieniu do miejsca pracy oznacza to, że w każdej chwili może odejść do innej firmy. Osoby mające trudności w asymilacji zwykle na początku mogą wydawać się zagubione i mniej wydajne. Jednak na dłuższą metę okazują się zwykle lepszymi pracownikami. Odgórne działania integracyjne, zamiast im pomóc, mogą w rzeczywistości tylko utrudniać wejście w nową grupę. Nie jest to oczywiście żelazna reguła, tym niemniej pracodawcy powinni brać taką ewentualność pod uwagę. Wspomniałem już, że nie tylko nieśmiałość może być przeszkodą w nawiązywaniu nowych kontaktów. Są ludzie, których nie blokują żadne lęki, lecz po prostu są z natury introwertykami. Lepiej czują się w samotności lub w małym gronie najbliższych niż w wielkim tłumie. Jako, że nie są ograniczani lękami, w pewnych sytuacjach mogą bez problemu wystąpić publicznie. Nigdy jednak nie będą skorzy do wykazywania inicjatywy w nawiązywaniu nowych relacji interpersonalnych. Osób takich nie ma zbyt wiele, większość ludzi mających problem z asymilacją, to jednak ludzie nieśmiali i hamowani prze własne lęki. Do tej pory braliśmy pod uwagę tylko fakty związane z poznawaniem nowych ludzi i budowaniem nowych relacji. Jednak pisząc o asymilacji społecznej oraz poznawczej, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze inne czynniki. Najważniejszym z nich jest odmienność nowego środowiska w znaczeniu kulturowym. Nie będę już tutaj omawiał problemów związanych z różnicami językowymi. Wydaje się, że są one zrozumiałe. Trudno otworzyć się na nowych ludzi, jeśli mówią innym językiem. W tym wypadku istniejąca bariera jest oczywista i pierwszym krokiem do jej przełamania będzie nauka języka. Jednak nie chodzi tylko o język. W obrębie danego kraju mogą funkcjonować zupełnie odmienne środowiska, które będą wykazywały tak daleko idące różnice zachowań i poglądów, że migracja pomiędzy nimi poszczególnych osób będzie znacznie utrudniona. Wystarczy jeśli weźmiemy pod uwagę np. Śląsk i Pomorze, albo środowisko wiejskie i społeczność w dużym mieście. Problem ten mógłby wydawać się już niemal marginalny, gdyż środki masowego przekazu znacznie unifikują odmienne zachowania. Niemniej istnieje on nadal. W przypadku badań amerykańskich psychologów różnice ujawniały się w odniesieniu do poszczególnych stanów. Zmiana miejsca pracy na położone w jakimś odległym stanie wiązała się u większości badanych z ogromnym stresem oraz z całkowitym brakiem zrozumienia wobec zachowań ludzi w nowym środowisku. Nawyki wyniesione ze swojego dotychczasowego miejsca pobytu często drażniły nowych kolegów z pracy. Czasami były przyczyną czasowej lub nawet długotrwałej izolacji. Wyniki tych badań łatwo przenieść na nasze krajowe realia. Człowiek wychowany na wsi, który zdecyduje się podjąć pracę w dużym mieście, stoi przed większymi przeszkodami niż ktoś, kto zaczyna pracę w mieście, w którym się wychował i kształcił. Wspomniana unifikacja, jakiej dokonano dzięki telewizji lub internetowi, jest w rzeczywistości bardzo powierzchowna. Podobne zjawiska będziemy obserwować w wypadku przemieszania się osób pochodzących z rodzin o różnym poziomie wykształcenia i obycia kulturalnego. Temat to o tyle ciekawy, że ciągle jeszcze poświęca się mu niewiele uwagi. Źródła: D. T. KENRICK, S. L. NEUBERG, R. B. CIALDINI, Psychologia społeczna, tłum. A. Nowak, O. Waśkiewicz, M. Trzebiatowska, M. Orski, GWP Gdańsk 2002. M. DZIEWIECKI, Psychologia porozumiewania się, ?Jedność? Kielce 2000.