Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Wspomniałem już w poprzedniej części, iż zdarzają się osoby wyjątkowo poranione wewnętrznie, które skutecznie zrażają do siebie innych. Mimo, że jest to fakt potwierdzony, proponuję całkowicie o tym zapomnieć. O wiele więcej korzyści odniesiemy z założenia, ze takich ludzi nie ma i że można jakoś dotrzeć do każdego. Być może dzięki temu jako jedyni będzie w stanie się porozumieć nawet z taką poranioną osobą, a inni będą się dziwili, jak nam się to udaje. Zwykle manifestacja niechęci stanowi zaporę obroną. Tym czego w takiej sytuacji robić nie wolno, to odpowiadać agresją na agresję. Nie można też próbować ?bawić się w psychologa? i wykazywać danej osobie, jakie mechanizmy obronne właśnie uruchamia. Na początek proponuję zamiast tego pozornie proste ćwiczenie. Wybierzmy sobie jedną taką osobę, z którą mamy kłopoty. Spróbujmy wyobrazić ją sobie w zupełnie innej sytuacji. Na przykład w gronie rodzinnym. Tam jest rozluźniona i radosna. Zaciętą minę zamienia na szczery uśmiech zadowolenia. Niemożliwe? Przecież ta wściekła urzędniczka na pewno krzyczy po swoich dzieciach i mężu. Tego jednak nie wiesz. Ja też tego nie wiem. Twoją rzeczą Drogi Czytelniku jest doprowadzić do przyjaznej komunikacji. Być może frustracja tej osoby wynika właśnie z trudności rodzinnych i osobistych. Tego zwykle nie wiemy, choć oczywiście w takich wypadkach plotki szybko się rozchodzą. Na pewno nie naprawisz jej sytuacji osobistej, ale jesteś w stanie się z nią porozumieć! Trzeba zrozumieć, że nim będziemy starali się zmieniać nastawienie innych do nas, musimy popracować nad zmianą naszego nastawienia do nich. To jest podstawowym celem tego ćwiczenia. Być może informacje o trudnej sytuacji danej osoby pomogłyby nam ją zrozumieć i spojrzeć na nią w innym świetle. Jednak nie zawsze będziemy mieli dostęp do takich informacji. Pozostaje też kwestią etyki, czy należy się o takie rzeczy dowiadywać. Plotkowania nie da się uniknąć, ale zachowajmy w tym właściwy umiar. Nie wszystkiego możemy się więc dowiedzieć i nie wszystko powinniśmy wiedzieć, ale na pewno możemy popracować nad własnym nastawieniem. Proponuję powtarzać to ćwiczenie wiele razy, tak długo aż oswoimy się z tym skojarzeniem i daną osobę zaczniemy inaczej postrzegać. Z czasem wyrobimy sobie nową zdolność i będzie nam coraz łatwiej tak postrzegać innych ludzi. Ważne jest by przekonać na wstępie samego siebie, że ten człowiek jest w gruncie rzeczy życzliwie usposobiony do innych ludzi, nie wyłączając nas samych. Jeśli zachowuje się inaczej, to tylko ze względu na pewne (nieważne jakie) okoliczności! Przed podjęciem kolejnych kroków musimy znowu nieco przeanalizować własne zachowanie i postawę. Zastanów się przez chwilę, o jakiej osobie myślisz najczęściej i kim najwięcej zaprzątasz sobie uwagę. Oczywiście... sobą. Myślimy o sobie i najczęściej mówimy o sobie. Bardziej od słuchania innych zależy nam na tym, by to oni słuchali nas. Niczego na świecie nie pożądamy tak bardzo jak ludzkiego zainteresowania. To o nie najwięcej zabiegamy. Być może bardziej niż o cokolwiek innego, jak choćby zdrowie czy pieniądze. Już dawno zaobserwowano, że niektóre osoby, które uważają, że nie poświęca się im zbyt dużo uwagi rozchorowują się, by wzbudzić zainteresowanie otoczenia. Nie jest to reakcja świadoma, ale daje do myślenia. Praktycznie każdy z nas potrzebuje życzliwej uwagi innych ludzi. Pod tym względem się od siebie nie różnimy. Można pracować samodzielnie na własną samooceną i jest to nawet wskazane, ale jeśli inni ludzie nie okazują nam zainteresowania, jeśli nie ma w naszym życiu nikogo z kim możemy porozmawiać o naszych kłopotach i opowiedzieć o sukcesach, to praca taka nigdy nie da zbyt dobrych efektów. Z obserwacji ludzi można wysnuć jeden wniosek. Prawie każdy uważa, że poświęca mu się za mało uwagi. Rzecz jasna, im niższy poziom samooceny, tym bardziej pragnie się zainteresować innych sobą, by się w ten sposób dowartościować. Ostatecznie nawet agresywna postawa jest formą prośby o zainteresowanie. ?Jestem tutaj i powinieneś mnie zauważyć i docenić?. Najpoważniejszym problemem współczesnej komunikacji nie jest przepustowość łącz internetowych, lecz fakt, że za dużo mówimy o sobie, a za mało słuchamy innych. O tym już pewnie słyszeliście. Rada na to wydaje się prosta. Trzeba mniej mówić, a więcej słuchać. Czy to na pewno najlepsze rozwiązanie? Spójrzmy na to z innej perspektywy. Wiemy już, że otaczający nas ludzie potrzebują naszego zainteresowania. Kolokwialnie rzecz ujmując, chcą się wygadać. Podejmujemy więc postanowienie, że będziemy mniej mówić, a więcej słuchać. Do pewnego stopnia odniesiemy krótkotrwały sukces. Ludzie lubią być wysłuchani. Jednak podejście to ma dwa słabe punkty. Przecież my sami również potrzebujemy zainteresowania innych i wypowiedzenia tego, czym się trapimy. Będziemy słuchać, jak ludzie opowiadają o sobie, a jednocześnie zaciskać zęby i ponawiać postanowienie, by za dużo o sobie nie mówić. Czy rzeczywiście będziemy tych ludzi słuchać ze szczerym i głębokim zainteresowaniem? Wątpię. Nigdy nie będzie dobrym psychologiem ani terapeutą ktoś, kto nie ma możliwości porozmawiania z kimś o własnych problemach. Iluż to ludzi zaczyna studiować psychologię nie po to, by pomóc innym, ale aby rozwiązać własne wewnętrzne problemy. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że ostatecznie ich nie rozwiązują, a potem męczą się słuchając o problemach swoich pacjentów. Podobnie będzie z komunikacją międzyludzką. Nie okaże w pełni zainteresowania ktoś, komu ono też nie zostało okazane. Drugi słaby punkt takiego podejścia to brak zaufania, ale o tym napiszę już w kolejnej części. cdn. Źródła: D. T. Kenrick, S. L. Neuberg, R. B. Cialdini, Psychologia społeczna, tłum. A. Nowak, O. Waśkiewicz, M. Trzebiatowska, M. Orski, GWP Gdańsk 2002. K. Balawajder, Konflikty interpersonalne. Analiza psychologiczna, Uniwersytet Śląski Katowice 1992.