Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Niemal każdy, kto ma trochę bardziej rozbudowane ambicje i posiada pewne ponadprzeciętne zdolności, wie jak z reguły przedstawia się osławiona praca w grupie. Klasyczny przykład to wspólne opracowanie jakiegoś tematu w czasie studiów na uczelni. Niektórzy wykładowcy wymagają takich opracowań przygotowanych właśnie w grupach. I tu zaczyna się droga przez mękę dla osoby pragnącej dobrze wykonać to zadanie. Jaki model pracy wybrać? Tzw. nieformalni liderzy zwykle nie bywają w takiej sytuacji zbyt pomocni. Odpowiedzialność zbiorowa skłania do spoglądania z nadzieją na innych (zwykle tych zdolniejszych) i unikania pracy. Podział zadań skutkuje tym, że owa zdolniejsza osoba lub dwie (jeśli się takie znajdą) wykonują swoją część pracy tylko po to, by przekonać się, że inni nie zrobili nic lub zrobili coś, co nie nadaje się do przedłożenia prowadzącemu zajęcia. Z racji, że ocena ma być wspólna, nie pozostaje im nic innego jak na ostatnią chwilę, nierzadko kosztem snu, przygotować całą resztę. Tak w praktyce wygląda osławione wdrażanie do pracy zespołowej.Sam nieraz bywałem w podobnej sytuacji, a z opowiadań znajomych oraz z kilku artykułów opisujących takie zajścia wiem, że bynajmniej nie są to przypadki odosobnione. Pozwolę więc sobie na nieco ryzykowną hipotezę. Czy przypadkiem nie jest tak, że to nie indywidualiści nie potrafią pracować w grupie, lecz raczej grupa nie potrafi pracować z nimi? W poprzednim tekście wprowadziłem pojęcie indywidualisty i raczej przy nim pozostanę, ale chciałbym też nadmienić, że w zasadzie sam często za takiego uchodziłem w oczach innych, a mimo to, gdy miałem pracować w dobrze kierowanym zespole i z ludźmi, którzy rozumieli i wykonywali przydzielone im zadania, nie miałem z tym najmniejszego problemu. Natomiast kłopoty i posądzenia o nadmierny indywidualizm zaczynały się wówczas, gdy brak było profesjonalnego kierownictwa i ogólnej chęci do pracy. Fakt, że to moje indywidualne odczucia, ale warto jednak wziąć je pod uwagę. Do kluczowej roli osoby kierującej grupą jeszcze powrócę.Niezależnie od osobistych preferencji, każdy z nas musi jakoś odnaleźć się na ryku pracy i sprostać aktualnym wymogom stawianym przez pracodawców, nawet jeśli podejrzewamy, że są one bardziej wynikiem panującej mody niż naprawdę koniecznym elementem systemu umiejętności zawodowych. Nawet najwięksi indywidualiści muszą od czasu do czasu pracować w grupie lub w taki czy inny sposób podejmować współpracę z ludźmi. Na samym początku chodzi tylko o to, co obecnie określa się mianem kompetencji miękkich i zdolności interpersonalnych. To jeszcze, zgodnie z tym co już zostało zasygnalizowane w pierwszej części tego cyklu, nie są umiejętności wymagane w pracy zespołowej, ale przecież trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek współpracę bez poprawnych relacji międzyludzkich.Musimy także brać pod uwagę całą gamę czynników powodujących, iż dana osoba nie może w danym momencie podjąć takiej pracy jaka odpowiadałaby jej najbardziej. Nazbyt często opracowania z zakresu psychologii pracy zakładają idealny scenariusz, w którym wszystko sprowadza się do właściwego określenia swoich umiejętności i predyspozycji, by podjąć właściwą pracę. Tymczasem rynek pracy może być akurat nasycony ludźmi z takimi umiejętnościami lub zostały one nadmiernie zmarginalizowane w skutek chwilowej mody. Przecież trendy na rynku pracy wytyczają zarówno realne potrzeby jak i chwilowe mody. Z punktu widzenia potencjalnego pracownika jest więc ważne nie tylko to, co sam potrafi i jaka forma pracy mu najbardziej odpowiada, ale też jakiej pracy pracodawca od niego oczekuje. Nie jest bowiem prawdą, że zawsze na każdy zawód i każdy rodzaj pracowników jest takie samo zapotrzebowanie.Jeśli więc opisywany tutaj indywidualista, jednostka zdolna lecz preferująca pracę poza zespołem, staje wobec takiej sytuacji i wobec pracodawców, dla których kluczowym wyznacznikiem przydatności jest zdolność do pracy w grupie, musi zadać sobie pytanie, czy jest w stanie tak pracować i opanować tę sztukę w stopniu wystarczającym. Ma przecież w pamięci ?pracę grupową? na studiach. Tym samym staje przed tym samym zagadnieniem, które pojawiło się w temacie tego artykułu. Oczywiście nauczenie się pracy w grupie w stopniu podstawowym jest możliwe dla każdego, kto tego pragnie. Na pewno jednak nie dla każdego będzie to najbardziej optymalna forma pracy, która pozwoli na najpełniejszy rozwój zawodowy i uzyskanie najwyższej wydajności.Niezależnie więc od predyspozycji, musi opanować sztukę komunikacji z innymi ludźmi. Powinien nauczyć się kompromisów i patrzenia z dystansem na własne pomysły i osiągnięcia. Największą przeszkodą komunikacyjną w pracy grupowej jest niezdolność do oderwania się od swojego punktu widzenia. Dlatego usilnie trzeba starać się przyjąć punkt widzenia drugiej strony. Najczęściej wydaje nam się, że nasze pomysły są najlepsze i nasze zdanie najważniejsze. Musimy więc uzmysłowić sobie, że inni ludzie myślą i czują dokładnie to samo w odniesieniu do swoich pomysłów i opinii. Jednostki zdolniejsze będę miały zazwyczaj lepsze pomysły, ale przekonanie o swojej przewadze oraz podchodzenie z lekceważeniem do pomysłów innych skutecznie storpeduje wszelką współpracę. Rodzi urazy i animozje. Jeśli więc już indywidualista jest zmuszony podjąć pracę w grupie i zależy mu na dobrym wykonaniu powierzonych sobie zadań, to musi tak podać swój pomysł, by innym wydawało się, że to właśnie oni na niego wpadli i jest on rezultatem pracy zespołowej. Trzeba w takiej sytuacji nieco przyhamować swoje własne ambicje oraz mocno podkreślać wkład pracy kolegów.Źródła:M. Argyle, Psychologia stosunków międzyludzkich, tłum. W. Domachowski, PWN Warszawa 2001.H. Sęk, S. Kowalik (red.), Psychologiczny kontekst problemów społecznych, Wydawnictwo Fundacji Humaniora Poznań 1999.