Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Podejmując niniejszy temat już na samym progu staję przed problemem związanym ze szczupłością materiału źródłowego. Niełatwo jest pisać rzetelnie o podświadomości. Wprawdzie termin ten funkcjonuje w psychologii od dawna, ale naukowcy dość niechętnie go podejmują. Spróbuję najpierw wyjaśnić dlaczego. Zrozumienie tego przyda nam się w późniejszych rozważaniach. Termin podświadomość wprowadził Pierre Janet, choć jego początków można poszukiwać u Freuda i Junga. U tego pierwszego funkcjonowała raczej jako przedświadomość, co nie do końca jest tożsame, choć niektóre wnioski Freuda możemy odnieść także do podświadomości. Natomiast Jung oscylował tu w kierunku gnozy, więc jego poglądy pominę. Wiele pojęć psychologicznych ?wydostało się na wolność? i teraz egzystuje w naszej świadomości w zwulgaryzowanej formie. Wystarczy przypomnieć choćby asertywność. Psychologom chodziło o przywrócenie ludziom szacunku do samych siebie i swoich uczuć oraz o podbudowanie samooceny. Dziś nierzadko asertywność bywa rozumiana jako bezkompromisowe mówienie każdemu w oczy co się myśli, bez zachowania fundamentalnych zasad kultury osobistej. Mówiąc bez ogródek, dziś asertywnością nazywa się najczęściej zwykłe chamstwo. Podobny los spotkał podświadomość. Wystarczy przejrzeć internetowe strony, by zauważyć bardzo niepokojące zjawisko. Pojawia się na stronach o magii! Każdy hochsztapler promujący metody szybkiego uczenia się lub bez wysiłkowego osiągnięcia sukcesu, uraczy Was wspaniałym wykładem o sile Waszej podświadomości. O jej magicznych możliwościach, o ukrytym potencjale energetycznym... Takim ludziom nie można odmówić pewnych talentów poetyckich. Gorzej u nich z wiedzą i uczciwością. Podświadomość zagościła na stałe w pseudonaukowych publikacjach Andrzeja Batko twórcy NLP oraz jego zwolenników. Wszystko odbywa się w majestacie nauki wraz ze szkoleniem trenerów i udzielaniem im specjalnych certyfikatów. To nie jedyny taki przypadek wykorzystania podświadomości. Można tu długo się rozpisywać o wszelakich medytacjach tak modnych w szkołach językowych i na kursach szybkiego uczenia się, a nawet w piramidach finansowych. Nie powinniśmy się więc dziwić, że większość akademickich uczonych nie ma najmniejszej ochoty zajmować się podświadomością. Nikt z nich nie chce być utożsamiany z magią i psuć sobie zdobytej z trudem opinii w kręgach naukowych. Wszystko to sprawia, że w dziedzinie podświadomości nie posunięto się specjalnie do przodu w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Wcześniej interesowali się nią nawet znani matematycy i fizycy. Gdy została nadmiernie zwulgaryzowana, zainteresowanie to spadło. Z nowszych badań na uwagę zasługują prowadzone przez dr Maartena Bosa. Jednak niektóre jego interpretacje budzą wątpliwości. Czytając je odnosi się wrażenie, że uczony bardzo mocno sugerował się typowymi popularnymi pojęciami propagowanymi przez wspomnianych hochsztaplerów niż wcześniejszymi niezależnymi badaniami swoich poprzedników. By nie pozostać gołosłownym, podam przykład takiego badania. Dr Bos odkrył, że gdy jesteśmy głodni, podejmujemy gorzej decyzje i mamy większy problem z analizą problemów, nad którymi pracujemy. Rzec można ? nic nowego! Badania były prowadzone nad osobami, które po przebudzeniu rozpoczynały pracę bez posiłku oraz nad takimi, którym podano preparat zawierający glukozę. Potem w podobny sposób badano dwie grupy osób, które podejmowały decyzje przy udziale podświadomości. Już w tym punkcie założenia eksperymentu pozostają wątpliwe i raczej mało związane z podświadomością. Wnioski są jeszcze dziwniejsze. Z badania ponoć wynika, że podświadomość bynajmniej nie daje o sobie najsilniej znać w czasie snu oraz to, iż nie potrzebuje ona tyle energii do funkcjonowania w przeciwieństwie do świadomości. Przyznam, że związek jest dla mnie dość ulotny. Być może należałoby cały proces badawczy dokładniej przeanalizować, ale gdy spojrzymy na cały zakres prac i zainteresowań dr Bosa zauważymy wyraźną tendencję do szukania na siłę zastosowań w biznesie i w polityce. Na pewno szukanie zastosowań jest ważne, ale prowadzenie badań jedynie z takim nastawieniem nigdy nauce dobrze nie służyło. Ostatecznie natrafiamy na jeszcze jeden problem. Jest nim brak badań nad pracą podświadomości u osób pracujących intensywnie intelektualnie. Czyli samych naukowców oraz tych, od których wymaga się wysokiego stopnia kreatywności. Takich badań po prostu nie ma. Wszystkie te, które są lub były prowadzone odnoszą się do ogólnie pojmowanej podświadomości i niewiele wnoszą w interesujący nas temat. Piszę o tym wszystkim z dwóch ważnych powodów. Pierwszym z nich jest przestrzeżenie Czytelników przed rozpowszechnionymi metodami pracy z podświadomością, których głównym celem jest takie wpłynięcie na naszą świadomość, by skłonić nas do zmniejszenia zawartości własnego portfela lub konta. Drugi powód to ukazanie opisywanych treści we właściwym kontekście. Ciągle brak solidnych opracowań na temat roli podświadomości w intensywnej pracy intelektualnej. Większość uczonych nie potrafi jej wykorzystywać właściwie. Mimo to właśnie dzięki podświadomości dokonano szeregu przełomowych odkryć. Wszystko to jednak było raczej wynikiem przypadku niż planowego procesu. Być może uda mi się wskazać na istotne czynniki i pomóc niektórym Czytelnikom zaprząc podświadomość do pracy w sposób bardziej kontrolowany. Jako źródła posłużą mi tu wypowiedzi uczonych z przed kilkudziesięciu lat. Ludzi, którzy zdawali sobie sprawę z tego, że okiełznanie podświadomości może przynieść wiele korzyści. Oprócz tego będę się posiłkował wynikami badań innych nauk oraz obserwacjami, które póki co nie zostały jeszcze usystematyzowane i opublikowane. cdn. Źródła: J. Hadamard, Psychologia odkryć matematycznych, tłum R. Molski, PWN Warszawa 1964. M. Bos, A. Dijksterhuis, R. Van Baaren, The benefits of ?sleeping on things?. Unconscious thought leads to automatic weighting, Journal of Consumer Psychology.