Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Zgodnie z tym, co zostało napisane uprzednio, wybieramy sobie trzy sytuacje z ostatnich dni, które szczególnie zapadły nam w pamięci. Jednak przerabiamy tylko tyle z nich, ile zdążymy w danej jednostce czasowej. Niekiedy będzie to tylko jedna, a innym razem dwie. Raczej nie sądzę, by udało nam się przerobić wszystkie trzy przed upływem wyznaczonego czasu. Taka sytuacja świadczy o niezbyt dokładnej analizie. Będzie to możliwe dopiero po nabraniu pewnej wprawy i doświadczenia. Teraz staramy się ustalić, jaki wzorzec zachowania przyjęliśmy w danej sytuacji. Jaki wzorzec pomagał, a jaki wycofał się. Dobrze będzie wziąć pod uwagę to wszystko, co zostało opisane w poprzednich częściach i starannie rozróżniać realny wzorzec dziecka od idealnego. Może się zdarzyć, iż ogarnie nas zdziwienie, że tak mogliśmy się zachować. Będziemy wówczas starali się wytłumaczyć swoje zachowanie. Na tym etapie nie jest to korzystne. Tego typu tłumaczenia tylko oddalają nas od celu i utrzymują w iluzjach dotyczących naszej osoby. Trzeba po prostu przyjąć pewne fakty do wiadomości. Niepotrzebne jest nam ani potępienie ani też usprawiedliwienie. Starajmy się więc dostrzec i prześledzić rolę każdego wzorca zachowania i zapisać ją w formie prostej obserwacji. Gdy już to zrobimy, możemy przystąpić do analizy celów poszczególnych wzorców. Na przykład: Dlaczego w tej rozmowie dziecko wysunęło się na plan pierwszy? Co pragnęło uzyskać? Chodzi nam zarówno o cele stricte materialne, jak i zyski w sferze emocjonalnej. Nie bójmy się nazywać ich po imieniu i nie przyjmujmy zbyt łatwo tego, co nam się wydaje. Starajmy się dotrzeć do celów ukrytych. Dość często przekonujemy się, że kieruje nami bezinteresowność lub troska o innych, gdy tymczasem pragniemy przez to coś uzyskać. Choćby sympatię lub dobre samopoczucie. Jeszcze raz pragnę przypomnieć, że nazwa analiza transakcyjna wywodzi się od transakcji. W relacjach międzyludzkich zawsze dochodzi do jakiejś wymiany ? transakcji. Każdy z naszych wzorców zachowania jest aktywowany wtedy, gdy wydaje nam się lub tak zostaliśmy nauczeni, że za jego pomocą najlepiej osiągniemy cel, czyli dokonamy najbardziej korzystnej transakcji. Tego typu praca powinna trwać przynajmniej kilka miesięcy nim nabierzemy w niej pewnej wprawy i będziemy łatwo rozpoznawać dominujące wzorce zachowań. Wówczas możemy rozszerzyć obserwację na osoby, z którymi rozmawiamy w trakcie analizowanych sytuacji. Tu także starajmy się określić występowanie poszczególnych wzorców oraz cele, które pragną zrealizować. Do innych, podobnie jak do siebie samych, musimy podchodzić ze zrozumieniem i akceptacją. Trudno powiedzieć, jak długo powinna trwać taka praca. Niektórzy ze znanych ludzi sukcesu wykonywali podobne ćwiczenia przez całe swoje życie. Niekoniecznie wykorzystywali w tym celu analizę transakcyjną, ale idea była bardzo podobna. Większość z nich, a nierzadko były to osoby, które wydobyły się ze społecznego dna lub biedy i doszły do dużych pieniędzy lub ważnych stanowisk, zapytana o tajemnicę swojego sukcesu mówiła właśnie o czasie poświęconym na analizę własnych zachowań. Warto się przekonać, jak wielki wpływ na takich ludzi w USA wywarły pamiętniki Abrahama Lincolna i jego opisy pracy nad sobą. Jego metody były inne, ale sprowadzały się do tego samego. Niegdyś w pracy nad sobą podkreślano rolę postanowień, czyli aktywny wpływ na własne zachowanie i charakter. Dziś psychologowie wskazują bardziej na obserwację, która sama przez się kształtuje zachowanie. Oczywiście nie może to prowadzić do skrajnej bierności i jeśli zauważymy jakąś skłonność, która działa na naszą szkodę, to powinniśmy ją aktywnie modyfikować. Jednak zawsze podstawę ma stanowić obserwacja. W tym wypadku poszczególnych wzorców zachowań oraz celów i korzyści, jakie pragną osiągnąć. Osobowość dojrzała, a więc przede wszystkim świadoma motywów nią kierujących, budzi zaufanie. To wprost przekłada się na lepsze relacje z ludźmi i sukcesy zawodowe. Nigdy nie byłem zwolennikiem tanich trików, jakich pełne są brukowe poradniki. To działa tylko na krótką metę i buduje opinię ?cwaniaka?, która nijak się ma do właściwie rozumianego profesjonalizmu. Być może tak rozumiana praca nad sobą nieco rozczaruje Czytelnika przyzwyczajonego do wspomnianych poradnikowych sztuczek. Wymaga cierpliwości. Jednak lepiej poświęcić nieco czasu i za kilka lat cieszyć się sukcesami niż nie robić nic i stać w miejscu. Muszę jeszcze na końcu tych rozważań wspomnieć o zastrzeżeniach wobec analizy transakcyjnej. Niektórzy autorzy nie ustają w jej krytyce. Stwierdzają, iż nie ma naukowych podstaw i jest zbytnim uproszczeniem freudyzmu. Podstawowe wzorce zachowania są nazbyt proste i nie udało się jednoznacznie naukowo udowodnić ich istnienia w ludzkiej psychice. Tu jednak wkraczamy już na płaszczyznę sporów pomiędzy poszczególnymi szkołami psychologicznymi. Badania ludzkiej psychiki zawsze pozostają czymś ulotnym i zastosowanie odmiennej metody daje zupełnie inne wyniki. Trudno nawet odnieść się właściwie do pojęcia ?istnienia? w tym kontekście. W moim odczuciu istotne jest to, że analiza transakcyjna sprawdza się dość dobrze jako narzędzie terapeutyczne. Oczywiście trzeba do tego pewnej wiedzy i doświadczenia. Skoro tak, to może równie dobrze być dobra w pracy nad sobą. Warto to narzędzie wykorzystać. Krytykowana prostota w tym wypadku jest raczej zaletą, gdyż umożliwia korzystanie z niej nawet laikom. Mam nadzieję, że moje wskazówki skutecznie się do tego przyczynią. koniec Źródła: A. Łasik, Wewnętrzne dziecko, ?Studio Emka? Warszawa 2008. J. Jagieło (red.), Analiza transakcyjna w teorii i praktyce pedagogicznej, WSP Częstochowa 1997. S. P. Morreale, B. H. Spitzberg, J. K. Barge, Komunikacja między ludźmi: motywacja, wiedza i umiejętności, tłum. P. Izdebski, A. Jaworska, D. Kobylińska, PWN Warszawa 2007.