Psychologiczne koszty zaradności cz. 2
Niewątpliwie taka zaradność podnosi wiarę we własne siły, a czasem nawet podtrzymuje wysoki poziom samooceny. Jednak w rzeczywistości jest zbudowana na niezwykle kruchym fundamencie. Człowiek przejawiający podobną postawę nigdy się do tego nie przyzna, ale od czasu do czasu będzie się w jego głębi odzywało zagubione dziecko, którym nie miał okazji być wówczas, gdy faktycznie był dzieckiem. Zbyt wczesne przejęcie roli dorosłego zaburzyło proces psychicznego dojrzewania.
Taka zaradność a jednocześnie nieufność nie ułatwiają kontaktów z innymi. Czy ktokolwiek chciałby być blisko związany z człowiekiem, który nie wierzy w jego możliwości i zdolności? Na ogół oczekujemy od naszych najbliższych wsparcia i tego, że będą nas utwierdzać w poczuciu naszej wartości. W opisywanym przypadku trudno będzie oczekiwać takiego wsparcia. Początkowo zaradność może wydawać się atrakcyjna i pomagać w nawiązywaniu relacji. Jednak w późniejszej fazie brak zaufania będzie te relacje niszczył. Podobnie będzie wyglądała praca w zespole. Niełatwo współpracować z kimś, kto sam wprawdzie jest osobą kompetentną, ale jednocześnie nieustannie swoją postawą podważa kwalifikacje pozostałych pracowników. Jeśli sam zainteresowany nie podejmie wysiłku zmiany swojego nastawienia lub nie podda się terapii, koszty jego zaradności będą zbyt wysokie.


